Archiwum sierpień 2003, strona 1


sie 21 2003 słonko dziś świeci :o)
Komentarze: 0
 

HIHIHI, ale jazda przeczytałam sobie mały komentarzyk, tak się składa, że ja już do żadnej szkoły nie chodzę. Pozwoliłam sobie na małe kłamstewko, za co BARDZO BARDZO PRZEPRASZAM !!!! Tak naprawdę nie pochodzę z Mazur a tym bardziej z Pisza, ale bardzo lubię to miasto, jestem z nim bardzo związana uczuciowo i dlatego napisałam, że tam mieszkam. Obiecuję, że od dziś piszę samą prawdę.

Wczoraj wieczorem miałam o czy rozmyślać. To jedna z rzeczy, których nie lubię robić, ale, jako że, jestem kobietą, słabą lub, jak kto woli piękną płcią to już w mojej (naszej) naturze jest to, że myślimy, rozpamiętujemy, zastanawiamy się i to nie przez chwilę, ale godzinami i na wiele sposobów!! Koszmar!!!

Mój „prawie” ideał, z którym spędziłam weekend wreszcie odezwał się, i ku mojemu zaskoczeniu normalnie ze mną rozmawiał. Ja już czułam się porzucona, wykorzystana i kilka dni płakałam a tu taka niespodzianka. J Tłumaczył się że jego zachowanie spowodowane jest dużą ilością pracy, może tak jest bo kiedyś powiedzial że jak się ktoś go pyta o hobby to mówi pieniądze.

sylwiamazury : :
sie 20 2003 ...
Komentarze: 0

Kurcze, waśnie okazao się że w weekend siedzę w domu :o(

sylwiamazury : :
sie 20 2003 już jest lepiej!!!
Komentarze: 0

Miałam wam powiedzieć, dlaczego miałam złe dni. Otóż przeżyłam najcudowniejszy weekend w życiu i jak mi się wtedy wydawało z najcudowniejszym człowiekiem pod słońcem... Kurcze, co to zauroczenie robi z człowieka....Pranie mózgu przeszłam na Mazurach przez niego. Przyjechał do mnie z daleka, chciał mnie ze sobą wziąć do swojego domu... Plany cudowne, wszystko idealne, kurcze aż za idealne... Mieliśmy kilka dni na to żeby się poznać, mieliśmy mówić o sobie wszystko... I..... za szczerość trzeba płacić bardzo wysoką cenę... moja przeszłość nie spodobała mu się... Wyjechał i tyle go widziałam. Trzy dni, w cudownym miejscu, nad samym jeziorem ze wspaniałym (jak mi się wtedy wydawało) chłopakiem, nauczyło mnie jednego KŁAMAĆ. Ale może to i dobrze, że powiedziałam mu to teraz, jak bym wyjechała i była wiele kilometrów od Polski i on by się dowiedział wszystkiego to, co by było??? Trudno powiedzieć... ale pewnie nic dobrego....zresztą nie będę GDYBAĆ... życie toczy się dalej, i muszę toczyć się razem z nim. Mam nauczkę i wiem że drugi raz nie popełnię tego błędu.  

 

sylwiamazury : :
sie 19 2003 :o(
Komentarze: 5
 

Witajcie, to mój pierwszy wpis. Mam nadzieję że tu z wami, rozwiążę odwieczny problem "dlaczego mężczyźni są okrutni"??? Czy ktoś z was potrafi m na to pytanie odpowiedzieć???? Dlaczego za szczerość człowiek jest potępiany??? Jutro jak troszkę się uspokoję to opiszę o co dokładnie chodzi.

 

 

sylwiamazury : :